Arrivederci Amore

Wracając od tematu podsumowania wakacji. Odwiedzone miasteczka to: Bari, Ostuni, Matera, Alberobello, Poliniano a Mare, Monopoli, Locorotondo. Kilku poświęciłam osobne posty Day1, Day2, Kolejny. Bardzo ciężko określić mi, które jest moim numerem jeden. Uwielbiam zwiedzać włoskie miasteczka. Każde jest wyjątkowe, każde ma unikalną historię, czar, architekturę, można się w nich czuć jak w muzeum pod chmurką. Białe Ostuni oczarowało mnie niespodzianką w postaci konnej kawalkady. Zakochałam się w historii Matery, której nie znałam jadąc ją zobaczyć. W Alberobello marzyłam o życiu w domku smerfów, a w jednym z nich piłam bardzo dobre lokalne wino. W Polignano a Mare widziałam najpiękniejszą na świecie plażę wykutą w skale i współczułam nieszczęśnikom, którzy próbowali na niej wchodzić do lazurowej wody, po najbardziej kamienistym dnie jak widziałam. W Monopoli chcieliśmy zjeść kolację z widokiem na morze… i zjedliśmy przy zachodzie słońca najlepsze pierogi (Panzerotto) w życiu, siedząc na kamieniu w porcie 😉
Returning to the holiday summaries. The visited towns are: Bari, Ostuni, Matera, Alberobello, Poliniano a Mare, Monopoli, Locorotondo. I dedicated separate posts to some of them Day1, Day2, Another. It’s very hard to tell which one is my number one. I love visiting all Italian towns. Each of them is unique, each has a unique history, charm, architecture, being there you can feel like in the open air museum. White Ostuni gave me a fascinating surprise with cavalcade. I fell in love with Matera’s history, which I didn’t know until I saw it. In Alberobello I dreamed of living in a smurf house, and I had great local wine in one of them. In Polignano a Mare I saw the world’s most beautiful rock-cut beach, and I sympathized with those determined people who tried to enter the azure water, walking barefoot on the rocky ground. In Monopoli we wanted to have a dinner overlooking the sea … and we had the best dumplings (Panzerotto) in our life, at sunset while sitting on the stone in port 😉
Lubię wciągającą atmosferą kawiarenek i restauracji. Właśnie, włoska kuchnia – interesująca, kolorowa, bogata w smaki. Każdy region to odrębna historia kulinarna, wybór wina, oliwy, świeżych makaronów, pizzy, mięs, dziczyzny, trufli, czosnku, prawdziwych owoców morza, słodkości i kawy, która tylko tam tak smakuje. Nigdzie indziej nie piję espresso w formie takiego rytuału. Jedzenie w Włoszech absurdalnie, jest najlepsze w najprostszych miejscach, gdzie sprzedawana jest pizza na kawałki, świeże kalmary prosto z rusztu, czy panzerotti – w tych z ośmiornicą zakochałam się w Monopoli. Im bardziej domowo i prosto, tym bardziej bogate i tradycyjne smaki. Tu nie potrzebujesz Przewodnika Michelin!
I like the addictive atmosphere of cafes and restaurants. I enjoy discovering Italian cuisine – interesting, colorful, rich in flavors. Each region has a distinct culinary history, a selection of wine, olive oil, fresh pasta, pizza, meat, game, truffle, garlic, real seafood, sweets and coffee that tastes so delicious. Nowhere else I drink espresso in the form of such a ritual. Strange, but the food in Italy, is the best in the simplest places, where pizza is sold by pieces, fresh calamari straight from the grill or panzerotti – I fell in love with them in Monopoli. The more traditional, homemade and simple, the more rich with traditional flavors. You don’t need the Michelin Guide here!
Włosi mają wyjątkowy talent do produkowania rzeczy pięknych (samochody, moda, ceramika), to widać na każdej ulicy. Mężczyźni wyglądają tam… garnitury skrojone na miarę, dodatki, buty, krawaty, muchy, włosy, wszystko zawsze idealnie dopasowane. To nie jest przypadek. Włosi mają dobry gust bo rodzą się otoczeni pięknem, architekturą, krajobrazem. Jeżdżę do Włoch, żeby podziwiać to, w czym oni żyją na co dzień. Ale nie jeżdżę do Włoch na zakupy. Nie daję się zaczarować, bo włoskie piękno musi kosztować. Szukacie wyprzedaży? Nie ten kierunek, do dnia dzisiejszego najlepsze spotkałam w USA.
Italians have the unique talent to produce beautiful things (cars, fashion, ceramics), it shows on every street. Men look like … tailored suits, accessories, shoes, ties, bowties, hairstyle, everything is always perfectly matched. This happens for reason. Italians have good taste because they are born surrounded by beauty, architecture, landscapes. I travel to Italy to admire what they live in everyday life. But I do not go to Italy for shopping. I don’t go crazy about it, because I know that Italian beauty must cost. Are you looking for a sale? Not this direction, up to date the best deals I found in the US.
Włochy to kraj, do którego wracam z pewną regularnością. Czuję do niego dodatkową sympatię ponieważ na mojej pierwszej wyprawie do Włoch, jeszcze jako nastolatka, poznałam mojego aktualnego męża. I często śmieję się, że mamy dużo więcej włoskiej krwi w naszych żyłach niż nam się tylko wydaje.
Italy is a country which I regularly return to. I feel more sympathy for it because on my first trip to Italy, as a teenager, I met my current husband. And I often laugh that we have a lot more Italian blood in our veins than we think.

Dolce driving “crazy” in Italy

All in gold party